Wincentiada - Przemyśl

Tato gdzie jedziemy na kolejną promocję „szybkiego karpia”?.

Przemyśl. -Tato, przemyślałem i nie wiem gdzie jedziemy. Z uśmiechem na twarzy kończmy pakowanie samochodów i ruszamy w trasę do woj. podkarpackiego.

Nasze lśniące ciężarowe samochody, z pięknymi namiotami, nierdzewnymi stołami kucharskimi, elektrycznymi patelniami, ponacinanymi filetami z karpia i wieloma innymi udogodnieniami niezbędnymi przy realizacji „wydarzeń plenerowych” spełniające wymagania czasów dzisiejszych zaparkowały na Placu Rybim. To w tym miejscu odczuwamy jak zmieniają się wymagania dotyczące sprzedaży oraz promocji karpia. Spogląda na nas chłopiec trzymający żywego karpia w rękach z muralu na całą kamienicę. Stoimy w miejscu gdzie znajdowało się centrum „żydowskiego miasta” z uliczkami wokół starożytnej synagogi.

Znajdujemy się w roku 1926. Z rana gwar i harmider, jak na targowicy. Tu obrały sobie siedlisko przekupki żydowskie z żywemi i mertwemi produktami. Po południu znika wrzaskliwa czerada, a zostają zajęte przez przekupniów żydowskich obdarte stragany, stojące wzdłuż chodnika aż do bożnicy. 27 sierpnia 2023 roku i my na tym samym Placu Rybim w oczekiwaniu na organizatora. Ostatecznie rozkładamy nasze stoisko nieopodal na rynku starego miasta.
Tym razem z rana gwar i harmider, jak na targowicy generujemy My i pozostali wystawcy. O godzinie 10 jesteśmy gotowi. Większość widząc, że patelnie dopiero zostają rozgrzewane udali się na naszą wystawę plenerową chowu i hodowli ryb. Najbardziej zorientowani ustawili się w kolejce oczekując na pierwsze porcje. Media podają, że Przemyśl osiągnie najwyższą temperaturę tego dnia w Polsce. My się nie poddajemy, ale zaczynamy powoli zastanawiać czy to nie nasza wina.

Filet z karpia w cieście piwnym, dzwonka karpia w mące, karp wędzony – takie rarytasy serwowali nasi kucharze. Kolejka nie miała końca. Ekipa „Karpia w krótkim łańcuchu dostaw” po przekazaniu porcji degustacyjnej zapraszała pod nasze namioty gdzie na gości czekały broszury, bajki, Głos Pana Karpia, ABC Sprzedaży Karpi. Dla osób z branży informacje o Kodeksie Dobrej Praktyki chowu i hodowli ryb w stawach karpiowych. Czapeczki i koszulki dla starszych i młodszych – u każdego wywoływały uśmiech na twarzy. Na naszych twarzach też pojawiał się uśmiech, gdy spod namiotu degustacyjnego słychać było od przybyłych gości: jakie to dobre, jakie smaczne, to naprawdę karp?, moja porcja nie ma ości, idę zobaczyć jeszcze raz jak oni to robią. Miło.

Po to jesteśmy, w takim celu prowadzimy promocję. Gdybyśmy po godzinie 16 nie ogłosili, że nasze zapasy prawie zostały wyczerpane, kolejka dalej nie miałaby końca. Chłopiec Placu Rybiego z żywym karpiem w rękach zostaje w Przemyślu. Pewnie coś podglądną naszej pracy, teraz wie jak go przygotować na wieczór bez ości. Mijamy go około godziny 19 udając się w kierunku kolejnego wydarzenia plenerowego.

Wielkie podziękowanie dla Piotra Kubasa – Dyrektora Polskiego Związku Wędkarskiego w Przemyśli oraz Renaty Nowakowskiej – Dyrektor Przemyskiego Centrum Kultury - za zaangażowanie i ciepłą gościnę naszej ekipy szybki karp
Wydarzenie wsparło swoją osobą również: Gospodarstwo Rybackie Rytwiany oraz Tadeusz Róg były Dyrektor pobliskiego Gospodarstwa Rybackiego Starzawa oraz LGR Starzawa – w podziękowaniu tradycyjnie do rybaków trafiły gadżety „Karpia w krótkim łańcuchu dostaw”.

Operacja współfinansowana przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego w ramach Programu Operacyjnego "Rybactwo i Morze"